Czy Disavow Tool działa? 3 komentarze


Disavow Tool Tricks

Pewnie zastanawialiście się, czy narzędzie do zrzekania się linków w ogóle działa? Czy nie jest tylko źródłem informacji dla Google o potencjalnie spamerskich stronach? Czy pracownicy Google mają (łatwy) dostęp do zawartości naszego pliku?
Odpowiedzi na powyższe pytania są tym trudniejsze, że po zaaplikowaniu pliczku różne strony bardzo różnie reagują. Większość z nich nie reaguje w ogóle.
Disavow Tool pouczenie

Kiedy korzystamy z narzędzia do zrzekania się linków?

Dokumentacja mówi, że należy korzystać z tego narzędzia ostrożnie i świadomie.

„zalecamy zrzekanie się linków przychodzących tylko wtedy, gdy uważasz, że do Twojej strony prowadzi znaczna liczna linków spamerskich, sztucznych lub niskiej jakości, i masz pewność, że te linki powodują problemy.”

W powyższym pouczeniu warto zwrócić uwagę na dwa szczegóły: „znaczna liczba linków spamerskich” oraz „i masz pewność”. Czyli, korzystamy z DT, gdy nasz profil jest naprawdę zasyfiony i na 1000 linków 10 lub mniej nie pochodzi z jakiegoś śmietnika. A co z pewnością, że to linki, a nie np. duplikat strony głównej? Taką pewność możemy mieć tylko w sytuacji, gdy otrzymamy informacje o ręcznych działaniach dotyczących nienaturalnego profilu linków…

W praktyce zdarza się, że stosujemy DT niepotrzebnie, na wyrost, a nawet w sytuacji, gdy mimo niezbyt czystego profilu linków problemy z pozycjami są powodowane błędami na stronie. Gdy mamy w profilu trochę linków z seokatalogów, kiedyś korzystaliśmy z systemu wymiany linków, „prowadzimy” kilka blogasków, na których są linki side-wide, sprawa nie będzie oczywista, że to akurat linki są przyczyną spadku pozycji.

Jak długo trzeba czekać na efekty zrzeczenia się linków?

Tego nikt nie określi ze względu na zbyt wiele zmiennych. +John Mueller objaśnił kiedyś jak przebiega proces zrzekania się linków. Otóż, z automatu przyjęliśmy, że informacje z pliku są odczytywane i następuje aktualizacja danych w bazie Google. Tymczasem Disavow Tool działa inaczej – odwrotnie!

Gdy Google przemierzając zasoby internetu natrafi (ponownie) na link do naszej strony, sprawdza, czy nie znajduje się on w pliku DT i dopiero wtedy aktualizuje o nim informacje, czyli oznacza go jako nofollow. Skomplikowane? A jakże.

Gdyby linki były oznaczane jako nofollow od razu po załadowaniu pliku, efekty jego działania byłyby widoczne w nieco bardziej przewidywalnym czasie. A to daje już pole do manewrów…

Przedmiot testów – czy disavow tool działa?

Disavow-linki-zrzeczenia-plikDziałanie Disavow Tool poddawane jest w wątpliwość. Czasem działa, czasem nie, nie jest gwarantem odzyskania wolności przy ręcznych działaniach Google, czasem dodajemy za mało linków, a innym razem znów wylewamy dziecko z kąpielą, następnie umieściliśmy go w Graco FastAction Fold Click Connect Stroller. Trudno jest wybrać odpowiednią domenę do testów przy tylu zmiennych.

Miałem spory problem ze znalezieniem domeny, która

  1. ewidentnie padła od linków
  2. na pewno nie ma błędów optymalizacyjnych
  3. widoczność witryny wyraźnie wzrosła
  4. jest pod moją opieką i może służyć za przedmiot testu

Znalazła się taka po ubiegłorocznym Pingwinie. Ruch spadł prawie do zera, zarówno z długiego ogona jak i z fraz głównych. Po 3 miesiącach, wyłączeniu systemów wymiany linków, zmianie linków na zapleczu wrócił ruch z długiego ogona. Z DT skorzystałem zaraz po jego wprowadzeniu. Frazy główne, w tym brandowe (!) wróciły z końcem roku. Piszę „wróciły”, ale nie były to już tak dobre pozycje jak wcześniej. Jednak dało się określić z całą pewnością, że filtr puścił. W związku z tym, że domena została pod moją opieką, wykorzystałem ją do testu.

W połowie tego roku z pliku usunąłem 20 najmocniejszych linków z dwoma pokrewnymi anchorami. To były w mojej ocenie dobre linki, ale cóż, z komercyjnymi anchorami i tak dalej. W miarę możliwości, do adresów tych podstron został zaproszony Google bot. Na reakcję nie musiałem czekać – pozycje na główne słowa kluczowe wyleciały w kosmos. Co ciekawe, hasła brandowe zostały.

Ponowna aktualizacja pliku (powrót do poprzedniej wersji) nic nie zmieniła aż do… 5 października 2013r.

Tego samego dnia, z Pingwinem 2.1 wróciła z otchłani również inna strona. 12 października zmieniłem zawartość pliku i  3 dnia nastąpił spadek pozycji na słowo kluczowe, którego dotyczyły linki. Przedział czasowy nie daje gwarancji, że to nie były fluktuacje spowodowane samą aktualizacją bądź korektą. Ale zamierzam to powtórzyć kilkukrotnie.

 

Wnioski

  • W mojej ocenie Zrzekanie się linków działa.
  • Działanie Disavow Tool jest trochę nieobliczalne – może przywrócić serwis w kilka miesięcy, może pogrążyć serwis jeszcze bardziej lub nie dać wyraźnych sygnałów aż do kolejnej aktualizacji Pingwina (jeśli to Pingwin jest odpowiedzialny za spadek)
  • Muszę powtórzyć test tym razem w bardziej kontrolowanych warunkach.

Wniosek bez większych podstaw: zarówno domena jak i zrzeknięte (zrzeczone?) linki są w jakimś stopniu ze sobą wiązane dodatkowymi informacjami. Te linki, które usunąłem z DT pochodzą ze sprawdzonych stron, np. z katalogów, które bardzo pozytywnie wpływają na pozycje stron niekaranych. Takie pewniaki, które generują ruch. Dlaczego więc ich kilka sztuk ponownie zrzuca witrynę w otchłań i ich ponowne dodanie do DT przywraca domenę? Dla dwóch różnych domen 12 linków pochodziło z tych samych źródeł, więc to nie przypadek.

Na koniec wisienka na torcie. Przy ręcznych działaniach spowodowanych nienaturalnym profilem linków zaleca się usunąć linki {oraz|lub} zgłosić resztę do DT. Plik trzeba udostępnić we wniosku o cofnięcie ręcznych działań. To jest najsłabszy fragment procedury, bo można udostępnić inny plik niż ten przesłany do DT (z pięcioma domenami na krzyż), a ręczny filtr zostanie cofnięty. Ilość pozytywnie rozpatrzonych w ten sposób wniosków nie różni się procentowo od pozostałych…

 

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

3 komentarzy do “Czy Disavow Tool działa?

  • Neurostrada

    Dzięki za wpis. Właśnie czekam, aż disavow zacznie działać bo o ile ręczny filtr został ściągnięty to disavow jakoś nie może zaskoczyć i zastanawiałem się jak długo trzeba czekać na efekty.

  • Sebastian Miśniakiewicz

    @Neurostrada – zawsze możesz analizę robić na bieżąco, wykorzystując do tego takie softy, jak Link Detox (który jest jednak cholernie drogi) czy polski SEO Odkurzacz (o którym napisałem kilka słów ostatnio na swoim blogu – http://blog.seo-profi.pl/seo-odkurzacz-swietne-narzedzie-do-analizy-linkow-przychodzacych/)