Jak pozycjonować strony firmowe? 3 komentarze


W dobie niemal codziennych aktualizacji algorytmu wyszukiwarki, o których przeciętny internauta nie wie (i ma do tego święte prawo), pozycjonowanie firmowej strony jest mocno utrudnione. Nie jest to popularne stwierdzenie, bowiem żadna agencja SEO czy pozycjoner nie przyzna się do tego, że czegoś nie umie zrobić. A tu nie o to chodzi – nie chodzi o czyjeś kompetencje, czy umiejętności. Te strony są po prostu beznadziejne.

Brak pomysłu.


Firmowa wizytówka, na której jest łącznie 2 tysiące słów – o firmie (powtórzony tekst na stronie głównej), oferta, kontakt, nadaje się do:

– promowania jej w naturalnych wynikach wyszukiwania na nazwę firmy;
– promowania usług w Google AdWords
Z punktu widzenia internauty korzystającego z wyszukiwarki Google taka wizytówka zaśmieca tylko SERPy. Jeśli internauta szuka firmy z konkretnej branży, skorzysta z katalogu, forum, książki telefonicznej (hehe), gdzie przy okazji pozna opinie, porówna oferty i tak dalej.
Pchanie kilkudziesięciu takich wizytówek przez różne firmy SEO na wysokie pozycje pod frazy ogólne i cieszące się popularnością jest z punktu widzenia wyszukiwarki i interesu internautów nieuzasadnione.
Powiedzmy sobie jasno, takie strony nie nadają się do promowania w wyszukiwarce Google. Możliwe jest chwilowe osiągnięcie TOPu na kilka głównych fraz, ale nie ma dnia, abyśmy nie otrzymywali pytań dotyczących spadków takich stron – zarówno na e-mail jak i na forum dla webmasterów.

Brak contentu


Pozycjonowanie strony freelancera lub jednoosobowej działalności gospodarczej…
Wbrew pozorom, specjaliści z danej branży są na uprzywilejowanej pozycji względem firmowych stronek – wizytówek. Przede wszystkim dysponują wiedzą, doświadczeniem i nazwiskiem – a to niezmierzone pokłady contentu, o który tutaj w całej zabawie chodzi.

Koledzy seolodzy być może się zgodzą, że uciążliwe jest pozycjonowanie stron fotografów. Dużo fotek, przypadkowe i trudne do zoptymalizowania skrypty galerii, kilkanaście zdań najeżonych nienaturalnymi zbitkami fotograf ślubny marklowice, tanie filmowanie wesel wodzisław i tak dalej. Wszystkie strony takie same. Wszystkie praktycznie anonimowe, trudno znaleźć nazwiska – i w sieci, i czasem nawet na samej stronie internetowej. Szerzej o optymalizacji stron fotografów napisał Tomek na blogu – polecam.

To za mało!
Google oferuje darmową wyszukiwarkę, z której korzystają miliony użytkowników. A co Ty dajesz w zamian?
Swoją wizytówkę? Bez żartów!


Wspomniany wcześniej fotograf na miejsce w TOPie musi sobie zasłużyć. Nie wystarczy reklama swoich usług i pokaz slajdów z kilku imprez.
Ta potrzeba dodania wartości do indeksu wyszukiwarki jest powszechnie bardzo źle rozumiana, jako konieczność wklejania akapitów bezsensownej treści z upchanymi słowami kluczowymi, zarówno na stronie pozycjonowanej, jak i na tzw “zapleczu”. To nie jest dobry content do publikowania.

 

Cel:Google


W odpowiedzi słyszę, że “na razie jest taka prosta wizytówka”, a jak już zdobędziemy pozycje i zarobimy, to zlecimy nową, fajną stronę.
Nie, drogie misie, to tak nie działa. Najpierw trzeba się postarać, a potem można liczyć na “pozycje i kasę”.

Pozycjonowanie powszechnie rozumiane można zilustrować kilkoma “tagami”: google, top, słowo kluczowe, pozycja, linki, zaplecze. I pewnie jeszcze innymi, ale o tym może później. W procesie pozycjonowania należy podnieść głowę ponad wyszukiwarkę i ekran monitora.

Są media społecznościowe, są autorytety branży, są fora i blogi, na których można się wykazać, udowodnić, że nie jesteśmy kolejną bezimienną firemką, jakich tysiące na rynku. Poza Google istnieje świat, z którego Google czerpie garściami podczas ustalania rankingu stron!
Żywa, pełna informacji strona fotografa – znanego w branży i wielu kręgach – nie musi być w TOP3 na słowo fotograf, aby generować zlecenia i zarabiać. Wystarczy być, dzielić się, pokazywać, dawać, a ludzie sami przyjdą.
Wraz z nimi przyjdą w statystykach słowa kluczowe, CTR, i najważniejszy w końcu ROI. Na obliczenie korzyści z pozycjonowania konkretnych słów kluczowych przyjdzie czas, gdy system zbierze wystarczającą ilość danych. Sugerowanie na samym początku kilku słów kluczowych jako klucza do sukcesu cechuje się wysokim poziomem ignorancji bądź braku doświadczenia.
Do tak sztucznie skonstruowanej listy słów kluczowych tworzy się “zaplecze” – bezwartościowe (sorry, z samymi wartościowymi artykułami za 2zł) pseudoblogi linkujące do strony pozycjonowanej. A na stronie pozycjonowanej wciąż pustka i pustynia. Nawet przy chwilowym osiągnięciu wysokiej pozycji, wskaźnik odrzuceń i porzuceń będzie wysoki, a ROI będzie niski.

Google to efekt, a nie cel!

Daj się poznać!


Każda firma jest profesjonalna, najlepsza i ma 100-letnie doświadczenie. Mała firma jest ekspercka, a korporacja zatrudnia samych ekspertów. A tymczasem rzeczywistość jest taka, że są to mikrofirmy młodych ludzi, a za korporacjami stoją stażyści, mięso armatnie na próbnych umowach i przypadkowi pracownicy. Komu więc zaufać, przy wyborze oferty? Jak wybrać firmę – choćby fotografa – jeżeli wszyscy są profesjonalni i najlepsi?
Google kładzie nacisk na rolę autorstwa przy ustalaniu wartości artykułów i treści. Sumienna praca pod swoim nazwiskiem, publikacje w znanych mediach, darmowa pomoc na forach – to wszystko daje wymierny efekt, bo klient wie, z kim ma do czynienia, a Google potrafi to zanalizować.
Jak trudno znaleźć firmę budowlaną wiedzą wszyscy młodzi inwestorzy i Paweł Gontarek także. Sama strona internetowa, opinie zasłyszane bądź przeczytane nie zawsze  są pomocne. Strona może być profi, a opinie… kupione. Samej ekipy nie znamy, to mogą być chłopcy z łapanki. Czy budowlańcy muszą się jeszcze udzielać na forach i prowadzić blogaska po wielu godzinach na budowie? Cóż, takie czasy…
Na pewno w przypadku prawników, księgowych, korepetytorów, tłumaczy, nauczycieli, mechaników, serwisantów, hydraulików, muzyków, designerów, medyków, astronautów, informatyków, dj-ów, astrologów, baby-siterek, krawców, urzędników miejskich i gminnych, fotografów, jest to możliwe. Wymieniłem część specjalizacji, z którymi pojawiali się w ciągu kilku ostatnich miesięcy webmasterzy na forum Google.

 

Mamy więc kilka typowych błędów, z jakimi się spotykamy w zetknięciu ze stronami firmowymi:

  • brak pomysłu na stronę,
  • brak treści i zaangażowania
  • ograniczanie działań do Google
  • anonimowość
Warto jeszcze sprecyzować, gdzie tu jest miejsce samej agencji SEO. Przyjęło się, że “agenci” czarują, robią pstryk i strona wskakuje w TOP na umówione hasła. Pod tym tajemniczym “pstryk” kryje się optymalizacja tego co jest na stronie i linkowanie do pozycjonowanej strony na ustalone anchory. Proste?  Tak, ale to nie jest rola agencji SEO.
Agencja w ramach współpracy może:
  • wskazać pomysły na rozwój strony internetowej;
  • wskazać wykonawców technicznych bądź realizować techniczne pomysły (virale, filmiki, aplikacje dla klientów, itp);
  • nadzorować realizację pomysłu pod kątem zgodności z SEO i wytycznymi;
  • wskazywać kolejne rodzaje aktywności w social media;
  • pomagać w prawidłowej konfiguracji kont, linków, podpisywania treści i łączenia ich z firmą;
  • wskazywać rozwiązania dla pracowników firmy, nawet takich, które cechują się rotacją zatrudnienia;
  • informować o istotnych zmianach w zasadach działania wyszukiwarki (500 zmian w 2012 roku, nie wszystkie dotyczą algorytmu wyszukiwarki)
  • monitorować i analizować dane statystyczne w celu wskazania korzystnych rozwiązań, śledzić trendy w branży i wśród konkurencji;
  • prowadzić dialog z Google w imieniu klienta;
  • reagować w sytuacjach kryzysowych;


Zdaję sobie sprawę z tego, że temat jest ledwie poruszony i dotyczy pozycjonowania tylko części stron firmowych, do których nie zaliczają się sklepy internetowe. Te wymagają osobnego wpisu….

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

3 komentarzy do “Jak pozycjonować strony firmowe?

  • artgog

    przypomniało mi się kiedy znajomy chciał stronę w postaci jpg wrzuconego w index.html. było to coś w rodzaju ulotki. żadnych zakładek, linków, itd. Taka to, była jego strona internetowa. paradoksalnie pół roku po postawieniu trafił samoczynnie na pierwszą stronę wyników wyszukiwania. Tylko jedna fraza zlożona z trzech słów. śmiechu było sporo. No i pytanie – jak?

  • szkolenia seo wrocław

    Bardzo dobry wpis 🙂 Według mnie poruszone zostały najważniejsze kwestie, zwłaszcza najczęstsze błędy wydają się trafnie wypunktowane.

  • Marek Płatek Autor wpisu

    Rozumiem, że komć na potrzeby szkolenia seo jako case „jak nie linkować z komentarzy” ;P