Jeszcze więcej SEO w 2014 roku! 1 komentarz


W mijającym roku praktycznie cała branża żyła filtrami, spadkami, powiadomieniami i wychodzeniem z filtrów czy to ręcznych czy to innych. Przyszły rok nie będzie się różnił w tej materii i czas nastawić się na więcej SEO, a mniej pozycjonowania.
Content, czyli produkcję treści należy przenieść na dwóch płaszczyznach – z zaplecza na stronę docelową, z gimnazjalistów i przypadkowych pisarzy na autorów, którzy mają coś do powiedzenia.

Wizytówki firmowe będą dołować jeszcze niżej, o ile jeszcze jakieś się ostaną. Podpisywanie umowy pozycjonowania tradycyjnej witrynki firmowej zostawiamy dla kamikadze – to już prehistoria, co nie znaczy, że się nie da.
Czyli, z jednej strony będziemy mieć czyste SEO i czuwanie nad techniczną stroną witryny, a z drugiej nieustanne poszukiwanie dróg “naokoło” w celu zdobycia poparcia internautów. Nie wystarczy pozyskać ruch, trzeba go jeszcze wykorzystać do budowania reputacji i przy okazji do budowy profilu linków, który być może nie zostanie uznany za nienaturalny.
Być może, że Google jeszcze dokręci śrubę tak mocno, że mijając punkt kulminacyjny zaczniemy po prostu efektywnie zdobywać klientów dla naszych klientów bez parcia na pozycje w Google. Dziś żaden TOP nie jest trwały ani wart ryzykowania. Małe budżety (do 1000 miesięcznie) i kolejne klony sklepów czy wizytówek firmowych bez pomysłu można lepiej wydać niż na pozycjonowanie. Na pewno nie należy ulegać mitom, że SEO jest tańsze od AdWords, bo tak nie jest.
Czy agencje nadal będą rozliczać się za efekt?
Tak, dopóki będzie się to opłacało. Dla wielu stron, gdzie pozyskanie klienta i chwilowe wypozycjonowanie na płatne pozycje kosztuje mniej niż wynosi zysk z zafakturowania, takie oferty będą w przyrodzie. Często wystarczy 2-3 miesiące, aby operacja się zwróciła.
Myślę jednak, że współpraca z SEO w większości będzie rozliczana na podstawie podstawy + premii za wynik w postaci wzrostu dochodów. Niestety, nie każdego będzie stać na przyzwoite SEO i to będzie rodzić frustrację.

A czym zaskoczy nas Google?

Authorship, Google Knowledge, jeszcze więcej treści i informacji na stronach z wynikami, jeszcze większa personalizacja i lokalizacja, a w tym wszystkim jeszcze więcej reklam.

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Komentarz do “Jeszcze więcej SEO w 2014 roku!

  • Rafał

    Ja bym jeszcze dodał do tego 2013 roku depozycjonowanie, coraz wiecej firm seo chce sobie na tym szybko dorobić. Co do treści na stronie, to niestety google tego nie docenia. Co z tego że mam na jednej stronie 100 ruchliwych artykułów i 10x więcej wizyt niż strony wyżej będące wizytówkami, skoro dla google liczą się tylko linki.