Siedem Grzechów Głównych Freelancerów 4 komentarze


Porady dla FreelanceraCzęsto zdarza się tak, że mamy klęskę urodzaju i wiele otwartych zleceń w krótkim czasie lub w ich zakres wchodzą zadania, których nie realizujemy inhouse. Wówczas korzystam z outsourcingu i freelancerów. Dziś chciałbym podpowiedzieć freelancerom co mogliby robić lepiej, aby współpraca układała się lepiej. 

Z życia wzięte

Case 1. W ramach kompleksowej optymalizacji dla stałego klienta zmienialiśmy oprogramowanie sklepu, funkcjonalności, oprawę graficzną, wszystkie elementy graficzne, materiały firmowe, etc. Wdrożenie projektu nowego szablonu zleciliśmy freelancerowi.
Dostał wytyczne, specyfikację i omówiliśmy jak mają poszczególne moduły działać. Podał stawkę – jedną z niższych wśród ofert – i czas realizacji. Zwróciłem mu uwagę na nietypową prezentację nowych produktów na stronie głównej i czy na pewno wie, jak to zrobić oraz czy na pewno chce to zrobić w ramach kwoty, jaką podał. Potwierdził.

Realizacja trwała o dwa dni dłużej, czyli prawie dobrze. Prawie, bo:

  • cała stopka była jednym wielkim plikiem jpg bez możliwości podlinkowania poszczególnych elementów;
  • prezentacja nowości nie była w ogóle okodowana, tylko wyświetlały się 4 ostatnie dodane produkty (miały się wyświetlać nowości w zależności od kategorii, do jakiej wchodzimy);
  • po ustawieniu wyświetlania Nowości w ilości większej niż 4 sztuki… kolejne wychodziły poza widoczny ekran wyszukiwarki;
  • drobnych poprawek było znacznie więcej;
  • wygląd koszyka został domyślny;

Wraz z listą poprawek dostał przelew za robotę i prośbę o wyjaśnienia. Jak się można domyślać, poprawił kilka drobiazgów w stylach, pociął stopkę na sześć elementów i znikł był.


Case 2.
Innym razem, potrzebowaliśmy grafikę z wdrożeniem ASAP, czyli do dwóch tygodni na gotowo. Budżet był drugorzędny wobec czasu i realizacji. Pan X przyjął zlecenie (tak się wydawało), a po tygodniu na pytanie jak idzie praca, odpowiedział: “ale osochozzzi?”
Ostatecznie zlecenie wykonaliśmy u siebie, jednak przy bezsensownych kosztach i nadgodzinach. Pan X nas zwodził jeszcze później kolejny miesiąc.

Case 3. Do realizacji innego projektu dla zaufanego klienta zaprosiliśmy firmę z Łodzi. Bardzo sympatyczna współpraca, koszty porównywalne z naszymi, wykonanie świetne, ale czasem na odpowiedź e-mailową trzeba było czekać dwa dni.
Ta sama firma zaproszona do realizacji bardzo podobnego zlecenia wykonała go podobnie, tylko…. na innym oprogramowaniu niż było w umowie…

Case 4. Jedna z ciekawszych wisienek.
Szukaliśmy wykonawcy galerii do zdjęć, warunkiem było autorskie rozwiązanie. Zgłosił się (jak się później okazało) pracownik jednej z agencji, który “pożyczył” cały skrypt wykorzystywany przez tę firmę w swoim autorskim CMSie. Przez absolutny przypadek sprawa nie weszła na wokandę…

Case X. O kupowaniu tekstów skopiowanych z Wikipedii czy ze stron konkurencji nie będę nawet pisać, bo są to drobiazgi łatwe do wykrycia, ale upierdliwe i masowe.

Freelancerze… co możesz robić lepiej

Odpowiedzialność

fub-men-at-work-148408_1280

Brak odpowiedzialności za zobowiązanie wobec zleceniodawcy i beztroska w realizacji są porażające. Jeśli deklarujesz wykonanie czegokolwiek za pieniądze, to spada na Ciebie duża odpowiedzialność. Czasem robisz coś dla małego przedsiębiorcy, dla którego poprawne wykonanie zlecenia za ostatnie grosze to dla niego być lub nie być. Innym razem jesteś ostatnim ogniwem w łańcuszku wykonawców przetargu, w którym Twoje opóźnienie powoduje lawinę z dużymi karami finansowymi włącznie.

 

Wycena

Nie próbuj być najtańszą ofertą na rynku podążając za stadem baranów piszących w komentarzach teksty typu “ja bym to zrobił za połowę ceny”. Wyceń biorąc pod uwagę poprawki, które ciągną się nieraz tygodniami. Wyceń biorąc pod uwagę, że możesz napotkać minę, nad którą spędzisz kilka nocy. Wyceń tylko to, co wiesz, że dasz radę zrobić!

Ramy czasowe

U nas zarówno budżet jak i czas są realistyczne. To nie sprint. Z dużym ALE. To Ty deklarujesz czas realizacji, ALE jest to termin NIEPRZEKRACZALNY. Niech jest odległy – przy wielu realizacjach czas liczymy w miesiącach i nikogo to nie dziwi. Nieistotne, że stronę zrobisz w weekend. Są testy, kolejne etapy muszą być klepnięte, zawsze są sugestie co można zmienić, klient wymyśla cuda-wianki. Spóźnienia są nietolerowane.

Szczerość

fub-office-620823_1280Przez lata w szkole, lans na podwórku, nie wiem co jeszcze, masz olbrzymi problem z przyznaniem się do błędu, niewiedzy, braku umiejętności, etc. Walisz ściemę lub (co gorsza) nic nie mówisz/piszesz.

Komunikacja

Wiąże się ze szczerością i qrwa mać, masz z tym największy problem. Cały dzień z nosem w smartfonie i z laptopem na kolanach, godziny na fejsuniu, pakiety internetowe nolimit, ale napisać jedno zdanie odpowiedzi – niemożliwe.
Zawieramy umowę – Ty i Ja – prowadzimy korespondencję między sobą, poufną. Nie trzeba grać i pisać do siebie ofertami. Tak trudno napisać

  • idę spać, rano tym się zajmę;
  • jestem na randce, zajrzę do tego koło północy;
  • nie wiem jak to zrobić, poszukam i jutro do południa napiszę;
  • nie rozumiem, jak to ma wyglądać?;
  • mogę to zrobić tak, albo tak – tak będzie działać tak, a do tego rozwiązania musielibyście dopłacić tyle, ale wtedy to zrobię tak;
  • nie będę tego dalej robić;

Odpowiadanie dwa dni później na pytanie jest nieodpowiedzialne. Jeśli nie masz czasu, to nie bierz zlecenia.

Klient ma zawsze racje

fub-control-427510_1280Emocje i personalne wycieczki zostaw dla rodziny i życie prywatne. Jeśli w wyniku Twojej pracy klientowi przestaje coś działać na Safari, Operze czy IE (niech płonie na stosie), to sprawa jest jasna – spieprzyłeś robotę. Klient ma zawsze racje – działało, popsułeś, nie działa – napraw. Sugestie, aby zaktualizował system, zmienił przeglądarkę są nie na miejscu. Klient płaci, klient wymaga.
Żadne, nawet najdurniejsze rozwiązanie nie jest bez sensu, jeśli to pomysł klienta. Możesz zaproponować alternatywę (bardzo mile widziane), ale ostateczna decyzja należy do klienta.
On może mieć inną perspektywę.

Prowizorka

Dostajesz zlecenie i widzisz na horyzoncie tłusty przelew na tysioncstodziewieńset. Byle postawić, przyjąć, wypłacić i heja na miasto.
Nie widzisz, że to może być próbne zlecenie (może i mina testowa), po którym mogą być kolejne na poważniejsze kwoty. Jeśli zrobisz swoje dobrze i odpowiedzialnie.

Po kilku latach współpracy zdalnej, w biurze, zatrudnianiu i byciu zatrudnianym mogę powiedzieć, że każda forma współpracy ma swoje słabe i mocne strony. Każdą można usprawnić. Ważna jest komunikacja i realizacja podejmowanych zobowiązań.

Drodzy obecni współpracownicy – aby była jasność – powyższy wpis nie jest w żadnym stopniu powodowany współpracą z Wami, ani jest nie kierowany konkretnie do Was. Jesteście Super i podajcie ten wpis dalej! 🙂 

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

4 komentarzy do “Siedem Grzechów Głównych Freelancerów

  • Kamil

    Chyba brakuje, więc dorzucę: „8 nigdy nie bierz więcej zleceń niż jesteś w stanie realnie wykonać spiąć max 5h na dobę :)” Prawda jest taka, że freelancerzy są nieterminowi, bo biorą za dużo zleceń i potem robią od tych najlepiej płatnych do tych co wzięli za półdarmo (terminy nie grają roli).

  • Atuor

    Powinienem skończyć czytać to na akapicie „wycena”. W case1 wybraliście ofertę najtańszą, czego – czytając dalej – byliście w pełni świadomi czym się skończy. Mnie dziwi że od razu nikt nie sięga po kary umowne. Dziwi mnie brak specyfikacji na którą się umawiają obydwie strony. Ostatnie co mnie zdziwiło, to odpowiedź freelancera. Zlecając pewien projekt digital painterowi, umawiałem się na wysyłanie zrzutów, abym mógł nieco sterować autora aby nie odbiegła w kosmos. Z mojej strony ok, bo pilnowałem wszystkiego. Płatność w moment po zakończeniu. W mailu końcowym: – jeszcze nigdy nie dostałem tak precyzyjnych wytycznych. Wiedziałem od razu co i jak. To nawet grafik/dizajner/malarz innemu grafikowi/dizajnerowi/malarzowi nie potrafi przedstawić czego oczekuje ? Horror

  • Marek Swatek

    Niestety jest to smutna prawda – nie wiem tylko czy to wina freelanserów czy po prostu pracy w domu gdzie często granica pomiędzy życiem codziennym a pracą się zacierają.

  • Natalia

    Nie wiem, czy to kwestia pracy w domu, bo nie każdy freelancer pracuje w ten sposób, a podejrzewam, że taka osoba również w biurze podobnie podchodziłaby do obowiązków 😉 Dziwi mnie tylko krótkowzroczność takich działań – w końcu to, co freelancer oddaje, jest podpisane jego imieniem i nazwiskiem. „Jakość” i „termin” to priorytety.