W sieci pojawiła się nowa strona, na której można zrobić audyt SEO w 3 sekundy. Musiałem sprawdzić, czy faktycznie da się zrobić audyt SEO w 3 sekundy.

Oczywiście to tylko reklama i tak naprawdę z audytem nie ma nic wspólnego. Ale jako sposób pozyskania ruchu i klienta – pomysł OK. Narzędzie wymaga podania adresu strony, głównej frazy oraz adresu e-mail. Po błyskawicznej analizie pokazuje ogólną ocenę serwisu w skali 1-6.
Pod oceną ogólną w szkolnej skali mamy 3 partie danych. W pierwszej:
- liczbę linków przychodzących („ten wskaźnik pokazuje stan domeny na dziś. Liczna tak zwanych Backlinks mówi o tym, jak wiele innych stron linkuje do strony”)
- najważniejszą frazę („Wybraliśmy dwie frazy, które najczęściej występowały w linkach kierujących do Twojej domeny”)
- najważniejszą frazę 2 („Sprawdź czy te frazy odpowiadają Twojej stronie i reprezentują 2 najważniejsze tematy, które na niej poruszasz”)
- Page Rank – („Wskaźnik obliczany przez Google, aby pokazać siłę domeny. Im wyższy wynik, tym silniejsza domena”)
- Szybkość ładowania strony („Dość istotny wskaźnik obliczania przez Google pokazujący jak szybko wczytuje się Twoja strona. Atrybut ten jest ważny nie tylko dla wygody Klientów, wolne strony gorzej pozycjonują się w Google”)
- Wiek domeny („Im domena jest starsza, tym bardziej jest szanowana przez Google i łatwiej ją pozycjonować. Wartość podana jest w latach”)

W drugiej części mamy Ocenę strony dla podanej frazy
Analizowane jest, czy:
- Fraza jest w nazwie domeny
- fraza jest w znaczniku <title>
- fraza jest w opisie strony
- fraza jest w znaczniku <H1>
- fraza jest w znacznikach <h2>-<4>
- fraza jest w znaczniku <b>, <strong>
- fraza jest w znaczniku <alt>
- badana jest ilość wystąpień (na stronie?)

W trzeciej strefie strony, na samym dole jest zachęta do wykupienia pełnego audytu SEO w firmie Traffic Trends. Narzędzie znajdziesz na stronie darmowyaudytseo.pl.
Przez takie automaty do analizy stron nieświadomie można się wpędzić w problemy, co zresztą widuję na stronach potencjalnych klientów. Wystarczy bowiem źle zrozumieć szczególnie drugą część analizy, która sugeruje, że fraza kluczowa powinna być WSZĘDZIE – w domenie, nagłówkach, tytule, pogrubieniu etc. Punktacja jednoznacznie sugeruje, że takie rozwiązanie jest najlepsze. A tak nie jest.
Dla laików brakuje stosownych opisów i szczerze mówiąc, porządnej porcji wiedzy, co to są za dane, jakie mają znaczenie i dlaczego nie zawsze zły wynik może świadczyć negatywnie o stanie serwisu. Dla nieco zaawansowanych użytkowników te dane są niewystarczające, ogólnodostępne, a poza tym brak informacji skąd są pobierane.
Sama idea narzędzia mi się podoba, ale jednak wybieram seoptimera.

Jedna odpowiedź do “Zrób sobie darmowy audyt SEO”