Nadciąga kolejna po Pandzie duża zmiana w algorytmie Google, tym razem pod kryptonimem Odświeżacz. Ubiegłoroczne tornado w serpach, czyli wprowadzenie infrastruktury Caffeine pozwoliło na znaczne przyspieszenie indeksowania nowych treści. Google stało się szybkie, gotowe na ciągłą aktualizację swoich zasobów. Odczuliśmy to szczególnie na serwisach informacyjnych oraz w szybkości indeksowania nowych stron. Dziś Google Odświeżacz to nowy algorytm Caffeine
.
Google Odświeżacz promuje najnowsze informacje na dany temat. Na blogu Google jest przykład z zapytaniem o olimpiadę (olympics).
„Jeśli pytam o olimpiadę, to prawdopodobnie chodzi mi o informacje na temat nadchodzącej imprezy sportowej w Londynie, a nie o olimpiadzie z 1900 roku (jedynej olimpiadzie, podczas której grano w mój ulubioną grę – krykieta). Odświeżacz Google został zaprojektowany, aby sugerować najbardziej aktualne wyniki, zatem jeśli wpiszę samo słowo olimpiada (bez 2012), otrzymam wyniki dotyczące zbliżającej się olimpiady.” (wolne tłumaczenie)
Dotychczas ranking wyników ustalany był według dopasowania treści do zapytania (i ponad setki innych czynników wpływających na pozycję strony), teraz zaś algorytm osadzi nasze zapytanie w czasie. Promowane będą treści świeże, ale i popularne, gorące, takie, które cieszą się w tej chwili dużym zainteresowaniem. Nowy algorytm będzie musiał określić, czy informacje sprzed tygodnia są jeszcze gorące, czy już nie.
Wyobrażam sobie to w ten sposób, iż zapytanie o słowo wrona da dzisiaj zupełnie inne wyniki niż przed tygodniem, a co więcej, za miesiąc fluktuacje mogą przyjąć jeszcze inny kierunek i nasz bohater – kapitan Wrona – spadnie poza TOP10….
Wracając do aktualizacji. Dotknie 35% wyników, co przy 12% dla Pandy wygląda na poważne zmiany. Wiele serwisów nie otrząsnęło się jeszcze po Pandzie, a teraz nadchodzi nowe. W świetle nowych zmian niejasne są losy Twittera, Blipa oraz Facebooka. Należy się domyślać, że Google+ będzie premiowany w SERPach.
Częste aktualizacje staną się orężem w walce o wysokie pozycje. Niestety, należy również nastawić się na to, że wypłynie spam w postaci autoblogów, niemoderowanych katalogów, etc. Tym z kolei zajmie się już inny algorytm oraz armia pracowników SQT Google…

Czekam z niecierpliwością kiedy algorytm będzie tak rozbudowany żeby naprawdę królowała treść. Nie twierdzę że na swoich blogach mam jakąś zabójczo fajną treść jednak wszystkie zabiegi seo robią się powoli nudne.
Przykładowo jeden z moich blogów aktualizowany 2 razy w tygodniu + linkowany nie może wygrać z podstroną serwisu który nie ma żadnych aktualizacji i w ogóle to nawet nie można nazwać serwisem. Zbitek 5 stron o programach partnerskich nie wiadomo skąd dopalany i nie do przeskoczenia.