Ban za cloaking 3 komentarze


Cloaking sprowadza się najczęściej do ukrywania przed użytkownikami fragmentów tekstu nabitych słowami kluczowymi, które widzi robot wyszukiwarki. Próby nabierania robota kończą się wyindeksowaniem strony z indeksu wyszukiwarki. Takie zdarzenie miało miejsce w przypadki pewnej witryny. Podgląd kodu źródłowego (w Chrome ctrl+U) ujawnia na samym końcu pakiet słów kluczowych osadzonych w ukrytym divie. Słowa kluczowe zostały otagowane znacznikiem nagłówka H1. Gorzej już się chyba nie dało…

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

3 komentarzy do “Ban za cloaking

  • Adrian

    Nie jeden już próbował oszukać Wujka G ale nielicznym się to udało… na pewno nie w tak banalny sposób 🙂

  • roman

    Nie do końca google wcale nie jest aż tak zaawansowany jak np. yahoo algorytmy zgoła inaczej działają np. w wujku Google teraz już nie ale jeszcze do niedawna nie trzeba było ukrywać słów i nasycenia w H/T wystarczyło wybrać tekst naturalnie wyglądający i wrzucić kolor tła lub mini czcionkę. Roboty nabierały się na to i nawet g.nianą stronę można było wypozycjonować wysoko. Ten sam motyw z yahoo nie przeszedłby w ogóle. Obecnie google też nagradza filtrami za ten proceder tylko problem w tym taki, że przy tym algorytmie zrezygnowali z powiadomienia w narzędziach dla webmasterów. Wiele osób przypadkiem kopiuje teksty z adderów i inneg q. potem wkleja nie zmieniając kolorystyki i chwyta bana albo filtr i nikt nie wie czemu. Swoją drogą google strzeliło sobie w stopę po wejściu pingwina bo wszystkie wartościowe strony z white seo od lat pozycjonowane poszły powyżej 100 a śmieciowe strony agresywnie pozycjonowane są w top10 jakość wyszukiwania informacji w ostatnim roku drastycznie zmalała w google. Zobaczcie użycie wyszukiwarek przez pryzmat świata w ostatnich 2 latach. Google jednak nie jest top :).