Meta tag <description> jest opisem zawartości każdej (pod)strony, który – jak podaje Google – uzupełniony ręcznie może być lepszym streszczeniem niż wygenerowany automatycznie i dopasowany do zapytania fragment treści. Jednakże z uwagi na fakt, że nie jest to czynnik wpływający na pozycje w rankingu wyszukiwarki, opis strony traktowany jest po macoszemu jeśli w ogóle jeszcze jest uzupełniany. Szczególnie w sklepach internetowych widać, że pole to jest bezsensownie uzupełniane zawartością tagu keywords, title (w skrajnych przypadkach wszystkie te tagi mają identyczną zawartość!), lub też zaciągany jest pierwszy akapit opisu produktu. Od czasu pojawienia się poniższego filmiku metatag description jest w zaniku.
Matt Cutts o metatagu description (z kwietnia 2009)
Dlaczego więc Google poświęca fragment Pomocy do podania instrukcji, jak poprawnie tworzyć opisy w metatagach?
Wszyscy wiemy, że dla CTR. Dobry, chwytliwy opis wyświetlany pod linkiem na liście wyników wyszukiwania może spowodować wzrost kliknięć mimo niższej pozycji względem konkurencji. Wystarczy, że przy tworzeniu opisu podejdziemy do niego jak do treści reklamy AdWords. Ale CTR w wyszukiwarce to nie jedyny powód, dla którego warto zostać przy metatagu description.
Obecnie jesteśmy świadkami rozkwitu social media. Prawie każdy ma konto na Facebooku lub/i na Google+. Dzielimy się treścią na potęgę, zresztą nie tylko na tych serwisach. Powstają agregatory zaciągające statusy i aktywność użytkownika, część z nich jest publikowana na innych stronach, które są indeksowane w Google. Jak wygląda rekomendowany link w strumieniu w sytuacji, kiedy są problemy z metatagami? Tak:
Przez długi czas czytelnicy Spider’s Weba widywali takie posty w strumieniu – z trzykrotnie powtórzonym tekstem. W Google wyglądało to podobnie:
Chwytliwa miniaturka zdjęcia, dobry opis i krótki komentarz do rekomendowanego linka zwiększa atrakcyjność posta, a w social media dzielimy się tym, co nam się podoba.
W tej chwili Spider’s Web prezentuje się już lepiej:
A w kwestii SEO – ręcznie uzupełniony description to dodatkowy content w bezpośrednim sąsiedztwie rekomendowanego linka w indeksowanych strumieniach! Dla portali informacyjnych dodatkowy content nie ma aż tak dużego znaczenia, co w przypadku wielu sklepów internetowych. Poniżej przykład księgarni, która korzysta trzykrotnie z tego samego zdania – w opisie strony, skróconym opisie produktu oraz opisie rozszerzonym.
W tej sytuacji dodatkowy content byłby na wagę złota. Powtórzenie tego samego zdania jest marnowaniem potencjału, jaki ze sobą niesie opis strony. Nikt nie będzie się dzielić ani tym bardziej linkować do podstrony, która nie różni się niczym od setek innych. Jeśli więc możemy z całą pewnością stwierdzić, że metatag description nie wpływa bezpośrednio na ranking wyszukiwarki, to nie oznacza to automatycznie, aby z niego rezygnować.


Dla agencji seo tworzenie xxx meta description mija się z celem, takie rzeczy powinno się jednak robić bo ctr rośnie drastycznie. Może zmusić do tego klienta?:)
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, kiedy meta desription znowu zancznie mieć wartość seo i oddziaływać na pozycje a jestem pewien, że tak się stanie.