Narzędzie Google do zrzekania się linków wzbudza wiele kontrowersji ale ogólnie cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem. Do Contexto zgłaszają się poszkodowani klienci, których strony mocno spadły teoretycznie w wyniku spamerskiego profilu linków zewnętrznych. Czy jednak zawsze użycie Disavow Tool ma swoje uzasadnienie? Zanim wrzucisz do Disavow Tool pobraną wcześniej listę linków z Narzędzi dla Webmasterów zastanów się czy to konieczne i uzasadnione. Jeśli strona otrzymała informację o wykryciu nienaturalnego profilu linków, sprawa jest oczywista i należy podjąć właściwe kroki. Jeśli jednak komunikat nie nadszedł, strona spadła i wydaje się, że śmieciowe linki mogą być przyczyną, to należy je najpierw przeanalizować. Jak? Do codziennej pracy z listami linków używam wspaniałego narzędzia jakim jest Scrapebox (prawdziwe kompendium wiedzy na temat narzędzia znajdziesz na linksearchtools) . Soft jest bardzo wszechstronny i nie musi służyć do spamowania czy “harvestowania list blogów”, ale równie dobrze (jak nie lepiej;)) spisuje się jako narzędzie do analizy linków zewnętrznych.
W ostatnim przykładzie pobrałem listę linków z Narzędzi dla Webmasterów złożoną z ok. 25 tysięcy wierszy. (Lista została pobrana w grudniu 2012, jeszcze przed problemami z widocznością stron linkujących w GWT). Dzięki funkcji Link Checker Scrapebox ujawnił, że z listy 25 tysięcy linków realnie istnieje…282. Następnie sprawdziłem, ile spośród tych 282 linków jest w indeksie – 160. Tutaj z całą pewnością problemem są linki, ale ich realna ilość i moc. Z 25 tysięcy pozostało 160 sztuk. Faktem jest, że teoretycznie wszystkie linki, jakie znajdują się w GWT, mają wpływ na kondycje naszej strony. Pomijając lekkie opóźnienia w aktualizacji danych w GWT, można zakładać, że te 25tys podstron, na których znajdowały się nasze linki, nie były od czasu ich (linków) skasowania odwiedzane przez robota Google. Tym samym Google nie wie, że tych linków już nie ma. Dodanie tej listy linków do Disavow Tool mija się z celem, ponieważ narzędzie oflaguje zgłoszone linki dopiero w momencie ponownych odwiedzin zgłoszonych adresów. Aby dane zostały szybciej zaktualizowane należałoby zaprosić bota Google na podstrony, na których nie ma już linków…

