Wprowadzenie do wyników wyszukiwania elementów społecznościowych z Google Plus będzie w tym roku jedną z najciekawszych zmian w sposobie wyszukiwania treści, produktów oraz usług. Przypominam, że wyszukiwanie społecznościowe dostępne jest na razie w google.com, ale już dziś powinniśmy zadbać o (bez skojarzeń, proszę!) zaplecze i dobrze zapoznać się z nowościami. Co się zmieniło? Przede wszystkim ilość wyświetlanych informacji na jednej stronie z wynikami wyszukiwania. Mamy rekomendacje stron, wypowiedzi, informacje, kto poleca dany wynik, a także profile uznane za eksperckie w danej dziedzinie. Na ile utrzymana zostanie przejrzystość wyników w konwencji minimalizmu Google, czas pokaże. Jest całkiem kolorowo.
Aby się nie powtarzać, odsyłam do świetnego artykułu +Macieja Janasa.
Czas zastanowić się, jak problem wygląda z drugiej strony, czyli firmy udzielającej się w społeczności. Uzyskanie dostępu do Kręgów naszych klientów daje większe możliwości niż posiadanie fanów na Facebooku. Fan może polecać aktywności ulubionej firmy/strony na swojej tablicy (lub ewentualnie na tablicy znajomego), ale nie zrobi jednej bardzo ważnej rzeczy, którą G+ może.
Wyobraźmy sobie, że kupiłem soczewki kontaktowe w jednym ze sklepów internetowych. Zadowolony z zakupu, dodałem jego profil do swojego kręgu i kliknąłem +1 przy produkcie. Jeśli w bliżej nieokreślonym czasie ktoś z moich znajomych będzie szukać dobrych soczewek kontaktowych (bądź np. akcesoriów do nich na prezent DLA MNIE;) ), to w wynikach wyszukiwania preferowany będzie sklep, który jest w moim kręgu. Dodatkowo, przy wyniku wyszukiwania będzie informacja, że to ja udostępniam ten link.
Nie trzeba angażować pozyskanych fanów w takim stopniu jak na FB, aby zwiększyć sprzedaż. Wystarczy, że to oni będą aktywni w swoich kręgach, wśród swoich znajomych. W odpowiednim czasie nasze treści pojawią się na właściwym miejscu (czyt. wyszukiwarce).
Sztuką będzie przyciągnąć znajomych potencjalnych klientów. To rodzi całkiem nowe możliwości.
Wyobraźmy sobie małżeństwo uczestniczące w społeczności G+. Oboje mają różne zainteresowania, ale wzajemnie wpływają na swoje wyniki. Wystarczy chwilę pomyśleć, jak pośrednio działać na grupę docelową z wykorzystaniem personalnych zależności w Google Plus.
Widoczność naszych stron w wyszukiwaniu społecznościowym związane będzie nie tylko z ilością dodań do kręgów. Aktywność społecznościowa może dać nam wysokie pozycje także na frazy ogólne w wyszukiwarce za sprawą indeksowanych linków, kojarzenia autorstwa publikowanych treści i tak dalej. Wraz z upowszechnieniem społeczności G+ SEO nabierze kolorów i przestanie przypominać nudne grzebanie w kodzie strony. .

http://www.faceplus.pl/?pb=19db01ab8b5af4a26c5d723f278dffb4
Tutaj mozesz zdobywac fanow za darmo i kliki google tez !!
W kontekście wpisu powyższe rozwiązanie się nie nadaje do niczego. Może kiedyś…
Czyli jednak… Myślałem, że Google + nie ma szans z Facebookiem, ale po tej jednej dosyć istotnej zagrywce (zmiana znaczenia +1) zyskało spore szanse na zdobycie prowadzenia. Czas zacząć pozyskiwać znajomych w kręgach…