Próbowanie, testowanie, obserwacja zmian wchodzą w krew. Przez ostatnie 3 lata robiłem swoje testy w zamkniętym środowisku, aby lepiej poznać algorytm wyszukiwarki. Miałem kilka domen, które przez długi czas podlinkowane były ściśle określonymi linkami – była strona podlinkowana katalogami webmini, była strona podlinkowana najpopularniejszymi preclami, były strony, na które leciały linki z systemów wymiany linków – do każdej strony inny system. Wahania pozycji tych stron były dla mnie barometrem, jak w danej chwili wyszukiwarka „walczy”. To był mój ulubiony długofalowy test.
Mój blog był również poligonem doświadczalnym, którego nigdy nie oszczędzałem. Testowanie nowych programów, piramid, przekierowań – było tego sporo. Po jakimś czasie człowiek dochodzi do wniosku, że to sztuka dla sztuki, bo każda strona jest inna i nie da się przekładać schematów na inne strony. W dziale testy na największym forum o pozycjonowaniu są same wątki dotyczące linkowania zewnętrznego. Na nazwę pewnej marki dość długo utrzymałem link z popularnego skracacza linków, chociaż do dziś nie wiem po co. W tych wszystkich testach i podejmowanych próbach zdobycia topów nie ma prawie w ogóle analizy treści na stronie. Zarówno Narzędzia dla Webmasterów jak i (przede wszystkim) Analytics umożliwia analizowanie treści, jej widoczności w wyszukiwarce, popularności, angażowania użytkowników, itp. Sztuczne linkowanie podstron czy strony głównej bez tej wiedzy jest bezsensu. To przecież nielogiczne, że podstrony angażujące, popularne i lepiej widoczne w wyszukiwarce będą rzadziej linkowane od treści, do których użytkownicy trafiają rzadko, na krótko i znikąd.
Kilka miesięcy temu wiedzę, którą miałem już wcześniej, zacząłem wdrażać w praktyce. Efekty są onieśmielające – white hat seo z dozą rozsądku, analityki i bagażu doświadczeń jest możliwe. Jednak dalsze testowanie na izolowanych przypadkach uważam za bezcelowe, dlatego zawieszam swoje eksperymenty na czas nieokreślony. Odzyskany czas przeznaczę na analizowanie serwisów od wewnątrz i obserwację czynników wewnętrznych. Blog przejdzie ostatni test – sprzątania linków. Ze 105 tysięcy linków widocznych w webmaster tools zamierzam zostawić max. 10% 🙂

Wypróbuj White Seo na wymagających frazach. Prawda jest taka, że w żadnej konkurencyjnej branży nie istnieje możliwość pozycjonowania w zgodzie z wytycznymi. Po prost zaszliśmy z linkowaniem zbyt daleko…
Ubta – na szczęście nie muszę niczego próbować 🙂